Urlop na żądanie- czyli ratunek w dzień alarmowy


Każdemu z nas może przytrafić się taki dzień, kiedy z różnych powodów jesteśmy zmuszeni nagle wziąć wolne w pracy. Na takie okoliczności właśnie w kodeksie pracy funkcjonuje pojęcie urlopu na żądanie. Ile razy w ciągu roku możemy sobie na niego pozwolić? Czy pracodawca może nam nie pozwolić na taki urlop? Serdecznie zapraszam do lektury.

Urlop na żądanie jest uregulowany w kodeksie pracy, zatem przysługuje wyłącznie pracownikom w rozumieniu tego kodeksu

Pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę.

Pracownikowi przysługuje on w wymiarze 4 dni w danym roku kalendarzowym, niezależnie od ilości pracodawców w tymże roku. Należy jednak pamiętać, iż nie jest to dodatkowy wymiar urlopu. Są to dni, które wykorzystujemy z przysługującej nam puli urlopu wypoczynkowego tj. zazwyczaj 20 i 26 dni. 

Pracownik zgłasza chęć wzięcia takiego urlopu najpóźniej w dniu jego rozpoczęcia. Kodeks pracy nie wskazuje na szczególne wymogi dotyczące zgłoszenia chęci wzięcia takiego urlopu, zatem żądanie może zostać dokonane w dowolny sposób.
Poniżej jednak zamieszczam przykładowy wniosek.





W wyroku z dnia 15 listopada 2006 r., I PK 128/06, OSNP 2007, nr 23-24, poz. 346, Sąd Najwyższy stwierdził, że wniosek o udzielenie urlopu na żądanie (art. 167 k.p.) powinien być zgłoszony najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu, jednak do chwili przewidywanego rozpoczęcia pracy przez pracownika według obowiązującego go rozkładu czasu pracy. Wskazał także, że regulamin pracy albo przyjęta u pracodawcy praktyka zakładowa (zwyczaj) mogą przewidywać późniejsze zgłoszenie wniosku o udzielenie urlopu na żądanie.

Pracownik nie może rozpocząć urlopu na żądanie bez udzielenia go przez pracodawcę. W tym kierunku wypowiedział się bowiem SN również w wyroku z dnia 16 września 2008 r., II PK 26/08, OSNP 2010, nr 3-4, poz. 36, stwierdzając, że rozpoczęcie urlopu na żądanie (art. 1672 k.p.) przed udzieleniem go przez pracodawcę może być uznane za nieusprawiedliwioną nieobecność w pracy, będącą ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 k.p. W kodeksie pracy wyraźnie jest mowa o udzieleniu urlopu, a nie o poinformowaniu jedynie pracodawcy. Ważne jest zatem, aby poinformować pracodawcę o chęci wzięcia takiego urlopu w taki sposób, by mógł przyjąć taką wiadomość  przed momentem kiedy normalnie byśmy rozpoczęli pracę.

Przykład: Pracę rozpoczynamy o godzinie 8:00, zatem do tego momentu powinniśmy do pracodawcy zadzwonić, napisać e-mail itp.

Odmowę udzielenia urlopu na żądanie przez pracodawcę nie powinniśmy uznawać jako odwołanie z urlopu, ponieważ na tym urlopie nie byliśmy. Z takim sprzeciwem można się spotkać w przypadkach podyktowanych szczególnymi potrzebami pracodawcy, jeśli nieobecność pracownika będzie miała poważny wpływ na zakłócenie toku pracy. 
 
Urlop na żądanie jest de facto częścią urlopu wypoczynkowego i mają do niego zastosowanie przepisy o odwoływaniu z urlopu. Oznacza to, że realizacja prawa pracownika do urlopu na żądanie może być korygowana potrzebami pracodawcy i koniecznością obecności pracownika w pracy.
Jeśli pracownik odwołany z urlopu na żądanie nie stawia się w zakładzie pracy, uzasadniając odmowę ważnym interesem własnym, to nawet przy uzasadnionych okolicznościach powstałych po stronie pracodawcy, takie zachowanie nie powinno być ocenione jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych w rozumieniu art. 52 § 1 pkt 1 k.p.

Nie wykorzystane dni urlopu na żądanie w bieżącym roku kalendarzowym (4 lub mniej) - przechodzą na rok następny jako "zwykły" zaległy urlop wypoczynkowy.

Często można spotkać się z poglądem, iż branie urlopu na żądanie jest negatywnie odbierane przez pracodawcę. Z drugiej zaś strony, jest to przecież uprawnienie pracownika. Jeśli jednak możemy urlop zaplanować, to wybierzmy takie rozwiązanie a urlop na żądanie niech pozostanie na dni „alarmowe”.

A jakie jest Wasze zdanie na temat brania urlopu na żądanie? Czy jest to negatywnie postrzegane?



Jaśkowski Kazimierz, Maniewska Eliza, Komentarz aktualizowany do Kodeksu pracy
Podgórska Małgorzata, Urlop na żądanie
Szmit Jakub, Glosa do wyroku SN z dnia 16 września 2008 r., II PK 26/08





Komentarze

Popularne posty